HISTORIA KOPALNI

"Zabytkowa Kopalnia Soli w Wieliczce stanowi jedyny obiekt górniczy na świecie, czynny bez przerwy od średniowiecza do chwili obecnej. Jej oryginalne wyrobiska (chodniki, pochylnie, komory eksploatacyjne, jeziora, szyby, szybiki) o łącznej długości około 300 km usytuowano na 9 poziomach, sięgających do głębokości 327 m ilustrują wszystkie etapy rozwoju techniki górniczej w poszczególnych epokach historycznych."

Tak brzmi fragment uzasadnienia wpisu Kopalni Soli "Wieliczka" w dniu 9 września 1978 na I Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO wśród pierwszych 12 obiektów z całego świata.
Istotnie bowiem historia Wieliczki, sięgająca czasów średniowiecza stanowi zwierciadło rozwoju technik górniczych, kształtowania się organizacji pracy i zarządzania, powstawania uregulowań prawnych w przemyśle, a także lekcję patriotyzmu i umiłowania wolności.
Początki "Wieliczki" jednej z najsłynniejszych w świecie kopalń sięgają średniowiecza, kiedy to nosi dumną nazwę Magnum Sal - Wielka Sól.
Najstarszy z dokumentów rzucający światło na dzieje kopalni to przywilej Kazimierza I z roku 1044 nazywający Wieliczkę "magnum sal alias Wieliczka".
Od najdawniejszych czasów sól stanowiła podstawę ekonomiczno-gospodarczą państwa. Służyła w czasach starożytnych na ziemiach polskich jako środek płatniczy w formie "krusz solnych" zastępowała pieniądz metalowy.
Pierwotnie sól otrzymywano ze słonych źródeł metodą warzelniczą, polegającą na odparowywaniu wody. Początki eksploatacji soli kamiennej nie są znane, najprawdopodobniej przy pogłębianiu studni solankowych natrafiono na złoże solne, które zaczęto wydobywać przy pomocy prymitywnych narzędzi.
Władcy ówczesnej Polski szybko zorientowali się o wartości białego kruszcu. Dlatego też wprowadzono monopol na eksploatację a nawet dystrybucję soli.
Zdawano sobie sprawę, że sól jest artykułem pierwszej potrzeby niezbędnym człowiekowi do życia. Duże jej ilości zużywano do konserwacji mięsa, masła, ryb, garbowania skór, produkcji prochu strzelniczego.
W pierwszym okresie funkcjonowania żup krakowskich, król był zmuszony do korzystania z usług przedsiębiorców prywatnych. Powodem tego były ogromne koszty inwestycji górniczych oraz konieczność zwerbowania fachowców do pracy w kopalniach.
Przedsiębiorca ponosił pełne ryzyko poszukiwań i finansował głębienie szybu, ale w przypadku dotarcia do złoża szyb przechodził na własność i pod zarząd królewski. Monarcha spłacał w ratach poniesione przez przedsiębiorcę koszty, gwarantował mu wieczysty czynsz, prawo do jednorazowego wydobycia określonej ilości soli oraz funkcje bachmistrza (kierownika technicznego) w administracji kopalni.
Sól stała się więc nie tylko surowcem spożywczym i przetwórczym przynoszącym zyski, ale również instrumentem sprawowania władzy. Już w wieku XIV żupy dają ponad 30% wszystkich dochodów skarbu państwa. Panujący wypłacają z nich stałe pensje swoim małżonkom, członkom rodziny królewskiej, a także dostojnikom piastującym różne funkcje państwowe. Żupy utrzymują dwór królewski, opłacają utrzymanie zamków strzegących szlaków handlowych oraz osób szczególnie zasłużonych dla kraju.
Wiele zawdzięcza wielickiej soli Akademia Krakowska ( późniejszy Uniwersytet Jagielloński). Jej pierwszy fundator, Kazimierz Wielki finansował w całości nową uczelnię z dochodów żupy, a późniejsi władcy i wielmoże polscy nie szczędzili na jej rzecz darowizn i zapisów. Kazimierz Wielki w 1368 roku sprecyzował zasady działalności Kopalni nadając im moc ustawy znanej jako Statut Kazimierzowski. Dokument ten określa prawa i obowiązki poszczególnych urzędników i różnych grup pracowniczych, zasady "księgowości" tzn. rozliczeń produkcji ze skarbem państwa, ustala płace i ceny zbytu soli.
Głównym instrumentem kontroli królewskiej nad żupami były specjalnie powoływane komisje, które sprawdzały stan podziemnych wyrobisk, budynków żupnych, prawidłowość rozliczeń ze skarbem, a także wydawały zalecenia i wskazówki w postaci obowiązujących instrukcji.
W XVI wieku żupa wielicka staje się jednym z największych przedsiębiorstw ówczesnej Europy. Oprócz załogi związanej bezpośrednio z produkcją i pracowników administracji zatrudnieni są cieśle, bednarze, kowale, woźnice, stajenni. Żupy prowadzą własną kuchnię (pierwowzór stołówki zakładowej), mają własnego medyka a nawet specyficzny system " opieki socjalnej" i "zaopatrzenia emerytalnego".
W okresie przełomu XIV i XV wieku roboty eksploatacyjne i transport podziemny odbywały się sposobem ręcznym. Z szybów wyciągano sól linami za pomocą haspli tzn. wałów linowych poruszanych siłą mięśni.
Około roku 1400 zastąpiono hasple deptakami. Były to koła drabinowe osadzone na wale linowym obracane pod ciężarem deptaczy stąpających po szczeblach koła. Następnym etapem rozwoju urządzeń transportowych był kierat konny, wprowadzony do kopalni w połowie XV wieku. Zastosowanie postępu technicznego i mechanizacji wpłynęło na zwiększenie produkcji, a zarazem zysków płynących z wielickiej kopalni.
W drugiej połowie XV wieku dochody z żupy pozwoliły na odbudowę i rozbudowę zamku Wawelskiego. W tym czasie również rozpoczęto zgłębianie kopalni w dół w poszukiwaniu zasobniejszych złóż soli wprowadzając nowe metody eksploatacji.
Królewska gospodarka w żupach krakowskich skończyła się wraz z pierwszym rozbiorem Polski w 1772 roku.
Czasy austriackie zapisały się w dziejach kopalni zmianami nie tylko w dziedzinie organizacyjno - administracyjnej, ale również wprowadzeniem nowych metod wydobycia przez przybyłą falę specjalistów - górników.
Długi okres panowania austriackiego wpłynął korzystnie na stan techniczny kopalni, przyniósł stabilizację. W tym czasie następuje rozbudowa miasta, uruchomiona zostaje przy kopalni elektrownia, Wieliczka otrzymuje połączenie kolejowe z Krakowem. Również wprowadzona zostaje mechanizacja robót dołowych. Wiertarki ręczne zastąpione zostają wiertarkami pneumatycznymi, uruchomiono młyn solny oraz parową maszynę wyciągową. Urządzono również warsztaty naprawcze i stolarnię pracującą na rzecz kopalni.
W 1912 roku uruchomiona zostaje na powierzchni nowa zmechanizowana warzelnia, która do dnia dzisiejszego po niewielkich modyfikacjach produkuje sól warzoną.
Okres międzywojenny był dla kopalni okresem stabilizacji, wprowadzeniem dalszego rozwoju i rozbudowy kopalni jako zakładu produkcyjnego, ale również rozwoju jej funkcji turystycznej i leczniczej.
Na szczególną uwagę zasługują lecznicze właściwości soli które zostały zauważone już przez humanistów w XVI wieku. Twierdzili oni, że sól zmieszana z innymi substancjami leczy ukąszenia przez węża, wypryski, wrzody, anginę, podagrę i wiele innych chorób.
Rozwój balneologii w XIX wieku związany jest również z Wieliczką gdzie już od 1826 roku rozpoczyna się leczenie kąpielami solankowymi. Powstaje również dzięki lekarzowi kopalnianemu Feliksowi Boczkowskiemu w 1839 roku zakład kąpielowy leczący aż 36 jednostek chorobowych od kataru po niepłodność i od histerii po "osłabienia ze zbytkowania w miłości". "Zbytkowników" musiało być wielu, bo w ciągu 20 lat skorzystało z uzdrowiska ponad 3 tysiące osób. Leczenie kąpielami solankowymi upadło po śmierci dr Boczkowskiego w 1855 roku.
Odrodzenie lecznictwa nastąpiło w roku 1958 z inicjatywy prof. Mieczysława Skulimowskiego w oparciu o specyficzny mikroklimat wyrobisk podziemnych leczący głównie astmę oskrzelową, zapalenie oskrzeli oraz katar alergiczny.
Podziemne sanatorium założone przez prof. Skulimowskiego funkcjonuje do dnia dzisiejszego.
Po okresie okupacji hitlerowskiej, który zapisał się w historii kopalni wzmożonym wydobyciem, jak również próbą uruchomienia przez Niemców pod ziemią produkcji części dla potrzeb przemysłu zbrojeniowego nastąpił dla kopalni czas bardzo trudny.
Lata 40-te i 50-te charakteryzowały się wzrostem produkcji bez względu na cenę.
Eksploatacja rejonów centralnych kopalni w pobliżu zabytkowych wyrobisk spowodowała zachwianie równowagi górotworu i znaczne przyspieszenie destrukcji rejonu trasy turystycznej. Skutki tych nieprzemyślanych działań jeszcze długo ciążyć będą na zachowaniu substancji podziemnej.
Dopiero z końcem lat 50-tych na skutek alarmującego stanu części komór na trasie turystycznej rozpoczęto pierwsze prace zabezpieczające kopalnię początkowo z funduszy Ministerstwa Kultury a następnie z utworzonego decyzją Rady Ministrów Funduszu Ochrony Zabytkowej Kopalni Wieliczka.

POCZĄTKI I ROZWÓJ TURYSTYKI

Kopalnia Soli Wieliczka budziła zawsze bardzo duże zainteresowanie.
Już w wieku XIV jako zakład produkujący sól pokazywana była osobom uprzywilejowanym goszczącym na dworze królewskim, później jako rozległy podziemny labirynt korytarzy i komór podziwiana była ze względu na swój specyficzny urok i tajemniczość.
Pod koniec XV wieku, jak na to wskazują przekazy historyczne rozpoczęły się pierwsze wyprawy turystyczne do kopalni. Były to co prawda grupy nieliczne, w skład których wchodziły jedynie elity ówczesnego świata, nie mniej jednak cel ich wizyty był typowo poznawczy. Niezwykły był to bowiem obiekt niewidoczny niemal z zewnątrz, którego całe piękno ukryte było głęboko pod ziemią.
Położenie w pobliżu Krakowa stanowiło dodatkowy atut zachęcający do odwiedzin. W okresie tym wśród zwiedzających byli wybitni humaniści i uczeni jak: Mikołaj Kopernik, Konrad Celtes, Joachim Rhetyka, poeta śląski Adam Schroeter i wielu innych.
Wiek XVI, doba polskiego humanizmu wpływa na dalszy rozwój Wieliczki jako obiektu turystycznego. Zwiedzanie kopalni, przeważnie o charakterze kulturalno - oświatowym odbywa się z pominięciem form organizacyjnych. Zwiedzającym w zależności od ich hierarchii społecznej pokazuje się różne wyrobiska i miejsca pracy.
W tym okresie zejście do kopalni odbywa się wybudowanym w 1442 roku szybem Seraf wyposażonym w schody drewniane. Wśród gości kopalni można znaleźć nazwiska: nuncjusza papieskiego Fulwiusza Ruggierri (1565r), posła Rzeczpospolitej Weneckiej Hieronima Lippomano (1575r), a także licznych osobistości z całej Europy. W dalszym ciągu ruch turystyczny był jednak elitarny.
Wyrobiska górnicze oglądać mogli jedynie przedstawiciele klas wyższych i to każdorazowo z wyraźnym zezwoleniem króla. Zezwolenia takie wydawano sporadycznie, na co wpływała w dużym stopniu niechęć władz kopalni w stosunku do potencjalnych turystów, traktowanych jako intruzów zakłócających cykl produkcji.
Opis Wieliczki z tego okresu pozostawił w swych pamiętnikach Jean Choisnin towarzyszący w 1572 roku wysłannikowi króla Francji w podróży do Polski.
Pisało on , że kopalnia to "miejsce podziemne do którego przez pół godziny spuszczać się trzeba na wielkich i mocnych linach, ciężar pięćdziesiąt razem spuszczających się osób wytrzymać mogących. Na dole ujrzeć można ogromne pieczary wykute w skale solnej na kształt ulic miasta".
Warunki zwiedzania kopalni znacznie usprawnił i ułatwił wybudowany w 1744 roku szyb "Leszno" wyposażony w schody.
Zachowane księgi pamiątkowe wskazują że w ostatnich dekadach wieku XVIII zwiedzało kopalnię miesięcznie kilkadziesiąt osób, gdy już w pierwszych latach XIX wieku liczba ta przekroczyła 100 osób tygodniowo. Przejęcie kopalni przez Austriaków , stanowiło kolejny krok w rozwoju turystyki. Docenili oni bowiem widowiskowe i poznawcze walory kopalni reklamując ją jako jeden z najwspanialszych obiektów turystycznych monarchii.
W okresie tym udostępniono gościom kilka zabytkowych komór na I poziomie, tworząc w ten sposób początek dzisiejszej trasy turystycznej. Stopniowo włączano do niej kolejne wnętrza także na drugim i trzecim poziomie, wzbogacając je o szereg atrakcji podkreślających urok podziemnych sal i umilających zwiedzanie.
Trasa była wspaniale oświetlona: w komorze "Michałowice" wisiał np. potężny żyrandol ( 5,5m wysokości i około 3 m średnicy) wykonany z kryształów soli, rozjarzony 300 świecami. Do jego podnoszenia służył stary kierat umieszczony w znajdującej się powyżej komorze Urszula. Zwiedzającym towarzyszyli górnicy z pochodniami, puszczano ognie sztuczne iluminowano bardziej widokowe fragmenty wyrobisk. Do atrakcji należało przechodzenie " mostem nad przepaścią", przepłynięcia jeziorka solankowego, pokaz tzw. "piekielnej jazdy" opuszczanych na linie górników, słuchanie grzmiącego echa wystrzału z pistoletu.
W komorach i chodnikach znajdowały się wykute w soli obeliski, pomniki, tablice, ozdobne portale poświęcone członkom rodziny cesarskiej i dostojnikom austriackim.
W jednej z komór (Łętów) zamienionej na salę balową można było potańczyć przy dźwiękach orkiestry górniczej lub obejrzeć występ " Wesela Krakowskiego".
W drugiej połowie XIX wieku przybyła jeszcze jedna atrakcja -2,5 kilometrowa przejażdżka ozdobnymi wagonikami kolejki konnej.
W księdze pamiątkowej z okresu przełomu stuleci XVIII i XIX możemy znaleźć nazwiska : cara Aleksandra I, cesarza Franciszka I, Johanna Wolfganga Goethe, Fryderyka Chopina, Jana Matejki, Dymitra Mendelejewa, Bolesława Prusa, Henryka Sienkiewicza i wielu innych znanych postaci kultury i polityki.
Akcja popularyzatorska Austriaków odnosiła skutek i stara kopalnia stała się słynna w Europie i to słynna do tego stopnia, że angielski podręcznik geografii z końca XIX wieku po szerokim opisie Wieliczki zamieszcza krótką wzmiankę, iż niedaleko kopalni leży Kraków, dawne miasto koronacyjne królów polskich.
Na początku XX wieku przybywa dodatkowa atrakcja turystyczna - kaplica Bł. Kingi, której ściany ozdabiają wspaniałe płaskorzeźby przedstawiające sceny biblijne wykonane rękami górników rzeźbiarzy. Oświetlenie kaplicy stanowią żyrandole wykonane z soli kryształowej. Wymiary jej są równie imponujące jak piękno wystroju. Wysokość kaplicy wynosi 10 m, długość 54 m oraz szerokość 15 m.
Wiek XX stanowi początek stosowania reklamy kopalni w czasopismach jak również w wydawnictwach kalendarzowych, w zachowanym "kalendarzu krakowskim" z 1901 roku widnieje reklama kopalni soli w Wieliczce, która świadczy o dobrze zorganizowanym ruchu turystycznym. Określone zostają warunki zwiedzania: (jednorazowo może zwiedzić kopalnię do 100 osób) podane są ceny, których wysokość uzależniona jest m.in. od jakości oświetlenia wyrobisk (tzw. cztery klasy oświetlenia). Wyznaczone są dni i godziny w których można zwiedzać podziemia, a nawet oferta wykonania zdjęcia grupom turystów.
W latach międzywojennych kopalnię zwiedzały liczne wycieczki organizacji społecznych i politycznych, młodzież szkolna oraz turyści indywidualni. Przyjeżdżających turystów witała na dworcu kolejowym orkiestra górnicza.
Okres okupacji hitlerowskiej był prawie całkowitym przerwaniem turystyki w Wieliczce. Kopalnia odwiedzana była wyłącznie przez dostojników niemieckich i niewielką liczbę osób cywilnych.
Jednak tradycja zwiedzania przeżyła grozę wojny. Już w 1945 r. zwiedziło kopalnię ponad 10 tys. osób.
W kolejnych latach liczba gości rosła i w roku 1955 osiągnęła ok. 200 tys. turystów.
Jednak do przyjęcia wzrastającej liczby turystów obiekt nie był przygotowany. Urządzenia szybu turystycznego Daniłowicza były przestarzałe, komory i chodniki wymagały remontu.
Podziemna trasa turystyczna, bezcenny zabytek kultury materialnej w latach 50-tych przeżywała kryzys. Brak własnych środków pozwalających na modernizację i remonty spowodował konieczność interwencji u władz rządowych.
Pod wpływem alarmujących monitów kierownictwa Kopalni jak również środowisk naukowych i kulturalnych kopalnia w latach 1959-1964 otrzymuje pomoc finansową z instytucji rządowych.
Pozwoliło to na bieżące remonty, wyposażenie trasy w instalacje elektryczną oraz wykonanie niezależnej wentylacji w wyrobiskach zabytkowych.
Zabezpieczono również w tym okresie 16 komór zabytkowych. Wraz z pracami zabezpieczającymi nastąpiła rozbudowa infrastruktury turystycznej, w latach 70- tych uruchomiono dodatkowe stanowiska kasowe, punkt sprzedaży pamiątek w komorze Wisła a także usprawniono obsługę ruchu turystycznego.
Kolejne lata przynosiły systematyczny wzrost ilości turystów odwiedzających Wieliczkę. W połowie dekady lat 70 - tych ruch turystyczny osiągnął liczbę 750 tys. rocznie.
Wprowadzenie stanu wojennego w roku 1981 było czynnikiem, który na długie lata załamał ruch turystyczny. Odbudowa turystyki, która zaczęła następować w latach 84-86 osiągając liczbę ok. 600 tys. turystów rocznie została ponownie zachwiana w okresie lat 1988-1989, w czasie przerwy spowodowanej remontem szybu turystycznego Daniłowicza.
Zasadnicze zmiany w postrzeganiu turystyki nastąpiły po katastroficznym wycieku wód do wyrobisk kopalni w 1992 r.
Katastrofa uświadomiła jednoznacznie że należy zdecydowanie przyspieszyć i zintensyfikować prace zabezpieczające kopalnię przy całkowitym zaniechaniu produkcji soli, ograniczonej jedynie do utylizacji wód zasolonych wpływających do wyrobisk.
Rozwój i przyszłość przedsiębiorstwa należy budować natomiast na turystyce oraz szeroko rozumianej działalności usługowej z nią związanej.
Obecnie podziemną trasę turystyczną wielickiej kopalni odwiedza blisko 800 tys. turystów rocznie.